farmacja w Anglii
Aktualności

Farmacja w Anglii oferuje zupełnie inne kwalifikacje

Wielka Brytania wskazywana jest jako przykład doskonale funkcjonującej farmacji. Uprawnienia i wiedza brytyjskich farmaceutów są odmienne od naszych, a źródłem i podstawą tych różnic jest przede wszystkim edukacja. Jak wyglądają studia farmaceutyczne w Anglii? Na jakie przedmioty i umiejętności kładzie się nacisk? Czego jeszcze brakuje w odczuciu studiujących? Zapraszamy do lektury.

Studiowaliście farmację w Leicester w Wielkiej Brytanii… Czym podyktowany był ten wybór?

Adam: Dla mnie atutem było to, że zawód farmaceuty, jeśli pracuje się w aptece, można połączyć z biznesem. Pochodzę z Rumunii, ale wybrałem Wielką Brytanię jako miejsce studiowania, ponieważ tutaj na studiach nie ma tak dużo chemii i zajęć laboratoryjnych. Studia są nastawione bardziej na zdobywanie wiedzy klinicznej, która później przydaje się w praktyce.

Sybilla: Na farmacji znalazłam się właściwie przypadkiem… Studiowanie jej i to za granicą nigdy nie było w moich planach. Marzyłam o medycynie w moim rodzinnym mieście. Niestety matura z chemii, z której byłam świetna, nie poszła mi najlepiej. Myślę, że po prostu „zjadł” mnie stres. Nie miałam więc szans, by dostać się na medycynę w Rzeszowie. Postanowiłam wyjechać do Wielkiej Brytanii, aby zarobić na studia. Chciałam też nauczyć się języka.

Czyli wyjechałaś do Anglii, nie znając dobrze języka angielskiego?

Sybilla: Tak, zapisałam się na zajęcia z angielskiego na uniwersytecie. Podjęłam się także pracy jako kelnerka. Po pół roku mojego gap year wyklarował się plan, że mogłabym studiować medycynę w Anglii. Niestety żeby dostać się na kierunek lekarski, trzeba aplikować rok do przodu, gdyż jest to bardzo oblegany kierunek. Zapisałam się więc na tzw. foundation year – luźny rok przed właściwymi studiami. Wybrałam biomedical science, ponieważ po 3 latach studiów na tym kierunku można zacząć medycynę od drugiego roku. Po zapoznaniu się z programem nauczania przepisałam się jednak na farmację jako bardziej pokrewną i bliższą medycynie. Po roku, gdy przystosowywałam się do nowych warunków, języka i kultury, przestałam myśleć o studiach lekarskich. Nie miałam już na to psychicznych sił – tak bardzo angażujący był czas zakotwiczania się w nowym kraju. Nie żałuję, bo farmacja w Anglii oferuje zupełnie inne kwalifikacje niż w Polsce.

Jak wyglądał foundation year na farmacji?

Sybilla: To nieobowiązkowy rok zerowy (odbywa się go w college’u), podczas którego można podciągnąć się z wynikami z matury, podszkolić język czy zapoznać się z fachowym słownictwem. Mieliśmy zajęcia z chemii i biologii, co było dla mnie pierwszym kontaktem z językiem naukowym. Poziom nauczania był dużo niższy niż w moim liceum w Polsce. Po roku można było kontynuować studia farmaceutyczne w normalnym trybie, ale foundation year należało zdać na poziomie 70% oraz przejść pozytywnie przez rozmowę kwalifikacyjną (interview).

Jakie dokumenty są potrzebne, aby aplikować na studia w Anglii?

Sybilla i Adam: Wszystkie uczelnie są w jednym systemie internetowym – UCAS. Na studia (po wybraniu uczelni) zgłasza się, pisząc personal statement, czyli uzasadnienie. Wówczas otrzymuje się „ofertę pod warunkiem” (conditional offer) (ale już na tym etapie można być odrzuconym). Wyniki z matury wpisuje się do systemu i wówczas conditional offer, w zależności od ocen, zostaje zaakceptowana lub nie. Potrzebne są również referencje, np. od nauczycieli z liceum. Kiedy aplikowaliśmy na studia (jeszcze przed brexitem), składaliśmy świadectwa maturalne przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Trzeba również pozytywnie przejść przez interview, podczas którego padają m.in. pytania o powód wyboru kierunku czy o przyszłość w zawodzie. Dobrze jest wykazać się np. wolontariatami związanymi z wybranym kierunkiem studiów.

Czy studia w Anglii są płatne?

Sybilla i Adam: Tak. My studiowaliśmy na starych zasadach i wówczas kosztowały 9250 £ za rok. Jest możliwość skorzystania z pożyczki. Do tego jeszcze dochodzi kredyt „na życie” w podobnej kwocie. Pożyczki spłaca się po ukończeniu studiów.

Jak wyglądają studia farmaceutyczne w Anglii?

Sybilla: Studia są 4-letnie jednolite magisterskie. Można studiować w trybie part time i wówczas trwają 6 lat. Nie ma przedmiotów typu chemia organiczna jako roczny kurs, z którego dostaje się oceny i zdaje się egzamin – jak to jest w Polsce. Tutaj mamy tzw. moduły, na które składa się kilka przedmiotów. Na każdym roku mieliśmy 3 moduły.

Jakie przedmioty znajdują się w modułach?

Sybilla i Adam: Przykładowo na jeden moduł wchodziły tematy związane z układem krwionośnym i oddechowym (anatomia, fizjologia, patofizjologia, farmakologia związana z tymi układami) i do tego włączone były elementy biochemii, chemii i np. psychologia. Za każdy moduł odpowiadał kierownik, tzw. module leader, a „pod nim” pracowali inni wykładowcy. Pod koniec roku wysyłali do kierownika propozycje zadań egzaminacyjnych. W ciągu roku w obrębie poszczególnych modułów były 3–4 courseworks, czyli zadania, które mieliśmy opracować np. w formie eseju. Na koniec roku z każdego modułu obliczana była średnia, na którą składały się oceny z courseworks i egzaminów końcowych.

A jak wyglądały egzaminy?

Sybilla i Adam: Pod koniec roku był egzamin praktyczny OSCE (Objective Structured Clinical Examination) i egzamin MCQ (Multiple Choice Questions), czyli test wielokrotnego wyboru. OSCE to egzamin rozbity na 10 części, tzw. stacji. Przykładowo 3 pierwsze były ustne, potem 4 praktyczne (np. w laboratoriach lub z dispensing, czyli wydawania leków), a pozostałe pisemne. Część pisemna obejmowała praktyczne scenariusze, w których przedstawiona była sytuacja, a my opisywaliśmy, jak na nią byśmy zareagowali. Z tych 10 egzaminów (stacji) na koniec wyciągana była średnia.

Które egzaminy wspominacie jako najtrudniejsze?

Sybilla: Na trzecim roku studiów mieliśmy bardzo trudne egzaminy obejmujące patient case study. Dotyczyły scenariuszy zachowań farmaceuty wobec pacjenta z danym przypadkiem. Był również egzamin z matematyki, który należało zdać na poziomie 85%. Panowała wówczas pandemia i egzaminy odbywały się online. Były to egzaminy na mój obecny poziom wiedzy, czyli przewyższający wiedzę studencką.

Udostępnij:

Strony: 1 2

Archiwum numerów

© 2020 recepta.pl | All rights reserved.